01 września 2016

Jest (juz!) pierwszy wrzesnia, pierwsza w nocy zero cztery.
Te dwa dni, na które czekalam caly dwatysiaceszesnasty, skonczyly sie kilka dób temu. Pilam wódke, smialam sie, spiewalam, wzruszalam do lez, przytulalam, zakochalam (z raz, czy dwa), a potem wszystko od nowa. Po raz kolejny utwierdzilam sie w przekonaniu (dawno juz zapomnianym), ze kocham Polske. Ze kiedys wroce. Ze prawdziwa przyjazn przetrwa kazda rozlake, a prawdziwa milosc moze zrodzic sie nawet w kilka godzin. (i umrzec razem z ostatnim kieliszkiem bimbru)

Teraz jestem juz w Monachium. Fun fact, Rumun stal sie nowym Arturem; ale zdecydowanie lepiej to znosi. Lapie mnie za reke i nie robi nic wiecej, tylko pyta, albo mówi, albo slucha. Troche widze to po moich SMSach, ze wszedl w faze niegdys K, a potem Art, a teraz swoja wlasna, wyrobiona juz przeze mnie i moje parszywe serce. Akurat w kilka dni po tym, jak Alberto napisal mi, ze nie moze sie doczekac az znowu mnie zobaczy. (widzisz tu jakas zaleznosc?)

Ludzie w Ibis Styles München Ost Messe = najlepsi ludzie na swiecie. Lacznie z dyrektorem, ktory nie moze sie nadziwic, ze bylam tam tylko 6 miesiecy, a gromadze taka wielka grupe pracownikow, mimo ze to przeciez ich godziny czasu wolnego. A ja staje za lada, odbieram telefon, dolewam Selimowi piwa.. i czuje sie, jak gdybym nigdy stad nie wyjezdzala.

3 days left. 

{0}

03 września 2016

Dzisiaj zrozumialam (w Sbahnie, a jakze), ze nie wszystko musi miec swój moment i swoja piosenke. Niektore rzeczy dzieja sie tylko tak po prostu, bez zadnego sensu ani przyszlosci. Dzieja sie pod wplywem przypadku, alkoholu, desperacji, smutku, checi zemsty albo po prostu czystej chemii. I nie ma w tym nic zlego. (?)

(nie, nie pisze o sobie)

Jadac do Kalo & Mariana, zrobilam w telefonie liste facetów, z którymi niby kiedys cos, jakby teges, ale tak naprawde jak juz przyszlo co do czego, to nic. Wyszlo ich przerazliwie duzo. I teraz nie wiem, czy po prostu to ja szukam sobie zajecia, a jak juz ktos odpowie zainteresowaniem, to mi przechodzi? Czy tez jest na odwrót, odwrotnie?

Smieszne jest to uczucie, kiedy stajesz sie K., i nic juz o Tobie nie pamietam. Nagle, z nienacka totalne oziebienie i moje, tak bardzo wyczekiwane NIC. Zapomnialam. To, co zawsze wraca na Twoj widok to uczucie o ktorym pisalam kilka notek temu. To takie przytul mnie, chce byc czyjas. Ale ta osoba, ten rudabrodo w ktorym sie zakochalam.. juz nie istnieje. Przepadl, uciekl z zycia i mojej pamieci. (Zupelnie odwrotnie niz "ta Kaja, w ktorej sie zakochalem" w sylwestra.) Ale to przeciez dobra rzecz. Ludzie powinni (!) sie zmieniac, rozwijac i nie stac w miejscu. Same plusy. 

12h left. 
Sama juz nie wiem, czy sie ciesze, czy placze.

{0}

06 września 2016


Dwa miesiace od pierwszego odsluchania tej piosenki. Kilka lat od. I nareszcie (taaak, tak, wiem ze nie raz to mówilam, ale teraz dopiero tak naprawde to czuje) moge z reka na sercu powiedziec ze HELL NO. Nie zaluje niczego. Luzik, lekkosc, wolnosc. Zadnych glosow z tylu glowy. Otwartosc na nowe i Boze jedyny, przeciez mysmy sie nigdy dobrze nie rozumieli. 

Teneryfa powitala tapas i czerwonym winem, i wiadomosciami A. Ja jeszcze troche kurczowo rozmyslam o Rumunie i pisze wiadomosci do pierwszego Szweda.. ale to, co wisi w powietrzu jest fajne i slodkie jak cukier. Tancze po domu w samym majtkach i ukulele i nie moge sie doczekac. 

Wszystkiego. 

{0}

11 września 2016

Wczoraj: 

  • Dostalam pierwsza od lipca Night Off. 
  • Bylam na koncercie Ricky Martina (!!!) (planowany od 1.5 miesiaca spontan).
  • Rzucalam w powietrze garsci brokatowego pylu i skakalam w spoconym tlumie. 
  • Poznalam milosc swojego zycia*. Po 3 godzinach ja stracilam, bo zbyt glosno opowiadalam o niej znajomym, po czym nagle odkrylam, ze stoi tuz za mna (razem ze swoja byla dziewczyna). 
  • Zjadlam najpyszniejsza kolacje na swiecie za jedyne 4.99€ na (uwaga!) stacji benzynowej. 
  • Znalazlam trzy(!) nowe kolezanki (Vane, Montze, imienianiepamietam). 
  • Dostalam przepiekny pierscionek od obcej kobiety w Horseshoe, tylko dlatego, ze powiedzialam jej "Ojejku, ale masz sliczny pierscionek!"
  • Postanowilam, ze przed wtorkiem musze w koncu pocalowac Alberto

Zycie jest dobre. 




* ma na imie Margherita i jest najsliczniejsza dziewczyna, jaka w zyciu widzialam. No i lubi jednorozce. 

{0}

14 września 2016

Me voy enamorando.


.. jestem zjebem bo dorabiam sobie magie do totalnie randomowego spotkania, ale moze jednak nie, moze jednak wrózki i anioly wysluchaly moich czerwcowych zyczen i zeslaly mi tego wysokiego, koscistego faceta, ulepily go dla mnie z piasku i wody, specjalnie na zamówienie i uszyly na miare tak, zeby pasowal.

No bo imaginuj sobie.

Jest czerwiec, dwudziesty trzeci dokladnie mowiac. Ja siedze przy ognisku, noc swietojanska. Tak jak nakazuje tradycja i moja estonska przyjaciolka Kristel, pisze na kartce liste moich deseos. (Dwa lata temu byla to wygrana na loterii, samochod, przyjaciele, dom, pies z kotem, sztuczne cycki, liposukcja. W tym ograniczylam sie tylko do jednego.) No i dzien, albo trzy pózniej.. w Horseshoe nagle podajesz mi reke, a przeciez siedzisz juz przy tym naszym stoliku dobre pól godziny. Nasze glosy stykaja sie, kiedy Tony pyta co komu polac. I nagle nie moge wypedzic Cie ze swojej glowy; jestes taki dziwny, zupelnie inni niz wszyscy, taki duzy i suchy, ale jakby kruchy i smutny. (ja to jednak lubie dramaty i tulenie do piersi rozmiaru GG). 

No i nagle, wciaz jakby niesmiale, po 2 miesiacach, calujesz mnie w usta na pozegnanie, bo przeciez nie bedzie cie ponad dwa tygodnie. A ja czuje, jak lód powoli zaczyna sie topic i sama jeszcze nie wiem jak zareagowac na ta cala sytuacje. Klasyk Kaja - freeze, ucieczka, nic nie bylo, ide zamknac sie w mojej dziupli, czy tez moze mam juz 27 lat, a ty jestes naprawde interesujacym facetem, dam ci szanse i klucze do mojego mieszkania ?

No nie wiem. 

Ciezka decyzja.

Jeff Pianki - Missing Parts (zupelnie jak w 2013)

{2}

18 września 2016

Sa takie zdjecia, na ktore nie moge patrzec, bo - mimo tego, ze serce puste - czuje ucisk w zoladku i nadchodzace, pelne bólu wymioty. Sa takie zdjecia, na ktore nie patrzylam juz od iks czasu (rok, dwa, siedem). Ale czasami, gdzies przez przypadek je znajde, klikne w nieodpowiedni folder.. i umieram (to jak spojrzenie w oczy bazyliszka). 
(Piosenek jest trudniej unikac, bo nie da sie kontrolowac radia, telewizji, czy playlisty w czyims samochodzie. Ale walcze, udaje mi sie, bo przeciez po co psuc sobie zycie z mydlanej banki.)

Dzsiaj natomiast sie pogubilam. Przysnil mi sie dwatysiacedziewiaty, i do tego youtube podsunal mi nowa piosenke Ingrid, ktora tak jakby idealnie podsumowuje te uczucia narastajacego bólu w dolku i pod zebrami. Czuje sie jakbym ogladala zycie kogos innego. Niedobre zycie, smutne i udawane. Chociaz wtedy wydawalo sie spelnieniem marzen.

//

Chcialabym zabrac Was na mój balkon i pokazac to piekno, ktore widze codziennie rano. Niedzielne, leniwe poranki, lekki wiatr i zachmurzone slonce. Nakladam na szyje moj talizman z jednorozcem, a na stopy baleriny z gwiezdnego pylu. I wychodze. W swiat. 

https://www.youtube.com/watch?v=4hDvLgFIuR8



2008.


{0}

20 września 2016

Piekna zona w trzeciej ciazy przychodzi do mnie (tak naprawde to Ciebie, ale ja wlasnie tam jestem, a Ty nie [mieszkamy razem?]) do domu i pyta, gdzie jestes. Odpowiadam, ze chyba jeszcze w pracy, a moze wyszedles na chwile do sklepu. Czy dobrze sie znamy, jak to fajnie, ze masz tyle znajomych i nie jestes tu calkiem sam. Dotykam jej brzucha, zycze wszystkiego dobrego, rozmowa naprawde sie klei. 
Wracasz do domu i nagle masz takie wielkie oczy. Widze malusienkie kropelki potu na Twoim czole, usmiechanie sie coraz wiecej mnie kosztuje. Twoja piekna zona w trzeciej ciazy (wyglada kwitnaco) trajkocze jak pojebana, rozmawia z nami obojgiem jak gdyby nigdy nic. Proponuje wspolne wyjscie, bo wy mieliscie przeciez skoczyc gdzies na kawe no ale Kaja, chodz z nami czemu nie. Grzecznie odmawiam, bo czuje jak powoli robi mi sie slabo i niedobrze od tego calego udawania. Zycze Wam wszystkiego dobrego i gratuluje trzeciego zycia w brzuszku. Ona nagle sie wzrusza, nie moze uwierzyc ze ktos jeszcze wierzy w to malzenstwo. Naprawde dobrze nam zyczysz? Pytanie pojawia sie z nikad; patrze w Twoje oczy, mimo tego ze zadala je ona, Ty tez sie nad tym zastanawiasz. Mowie Wam ze jestescie sliczna para i lapie winde na szóste pietro, idzcie juz sobie. 

Zbieram ze stolu jej talerzyk po ciescie (sernik na zimno, ten z owocowa galaretka na wierzchu) i Twoja szklanke po niedopitej wodzie. Dochodze do kuchni, osuwam sie po scianie i zanosze niemym szlochem. 

Hasztag: sny, Grzechu, politolog. 

{0}

25 września 2016

Od rana slucham Evanescence. Wczoraj do 1 w nocy siedzialam w Horseshoe i pilam herbate. Jutro mijaja dwa tygodnie od kiedy Alb. jest na wakacjach, a mi ani troche nie przeszlo zakochanie. 

* znajdz jedno twierdzenie, ktore jest nieprawdziwe. 

{0}

27 września 2016

Po przebudzeniu kichnelam osiem razy pod rzad. (Jezeli kiedykolwiek watpilam w to, czy jestem rzeczywiscie spokrewniona ze swoja rodzina, dzisiaj wszystkie te watpliwosci sie rozwialy [Babcia kiedys podczas gotowania obiadu kichnela trzydziesci dwa])

Przyszla jesien i mniej sie pracuje. Moja szefowa nagle zauwazyla, ze wisi mi tyle nadgodzin, ze mozna by bylo uzbierac z tego tydzien urlopu - wiec zaczela powoli oddawac mi czas wolny. A to night off, a to tarde libre. Lubie to, chociaz nie do konca wiem, co zrobic tak duza iloscia wolnego tylko dla siebie. Pije wiec kawe, przegladam Pinteresta i wyobrazam sobie jakby to bylo podrozowac do duzych miast i przygladac sie ludziom w oknach. Slucham amolowych piosenek z 2013 i zastanawiam, dlaczego Kristel ciagle powtarza, ze nie mam chlopaka nie dlatego ze nie moge, tylko dlatego ze nie chce. 

Wydalam w tym miesiacu chyba z dwiescie euro na jedzenie, ktorego nie jem bo znowu odezwalo sie zapalenie zoladka (a przeciez nie ma juz Rumuna, ktory chcialby wkrecic mnie w zwiazek [chociaz z drugiej strony jest Alberto.. O FAK!]). Nawet do Horseshoe poszlam ostatnio z kubkiem wlasnej herbaty z mlekiem i miodem. Wszyscy mowia, ze to przesilenie eee.. jesienne, a ja sobie mysle Jaka kutwa jesien, skoro wciaz jest prawie czterdziesci stopni?!

Rozwiazaniem zagadki z ostatniej notki bylo ostatnie zdanie, by the way. Nie chce mi sie juz zadnego Alb., zadnego tengo ganas de ti, zadnego quiero conocer a tu gato. Moj kot nie chce przyjaznic sie juz nawet ze mna, co dopiero z jakims wielkim kucharzem. 

~Daniela Andrade, wszystkie piosenki. 

{0}


wiecej








Tweets by @kadinaja