28 lutego 2016

Dlaczego wyjscia ze znajomymi tak bardzo sie dla mnie zmienily? 

Drill kiedys: Jest ta godzina, co trzeba (umowiona). Pijemy jedno piwo, gadamy o pracy. Pijemy drugie piwo, plotkujemy o innych. Pijemy trzecie piwo, gramy w bilard. Pijemy czwarte piwo, gadamy o zyciu. Miedzy piatym, a szóstym szukamy ubahnu do domu.

Drill teraz: Jest ta godzina, co trzeba (dla mnie zawsze za pozna). Pijemy jedno piwo, ja zastanawiam sie ile godzin bede spala. Pijemy drugie, ja zastanawiam sie czy to oni sa dziwni, czy ja. Nie zamawiam trzeciego i szukam ubahnu do domu.

___

dopisane po 6 godzinach snu i pierwszej kawie. 

Zauwazylam, ze moje ostatnie pisanie to (od kiedy zabroniles mi pisac o tobie) glownie moja praca i/albo moje niedopasowanie, nierozumienie sie z innymi ludzmi. I to wszytkim wydaje sie dziwne, bo przeciez jestem Jelly Bean, chodzacym extrawertykiem (ehe) i (jakby to powiedzial Marcin) jebana ksiezniczka.
Ale i tak, mam wrazenie, ze co bym nie powiedziala, odpowiedzia spoleczenstwa jest eyeroll. "

{0}

20 lutego 2016

(Rychle) zaprzyjaznienie sie z nowa dziewczyna Twoje chlopaka ma rozne konsekwencje. Generalnie, jak milo by mialo nie byc, zawsze konczy sie lekkim fuck-upem w glowie. I pojawiaja sie rozne mysli. Od kurcze, ona taka fajna, czemu nie zrobilam tego wczesniej?, po jezu, rzeczywiscie jestem wielorybem, przechodze na glodowke!, konczac na umre sama, kupuje wiecej kotów. No i zawsze od czasu pojawi sie jakies takie male auć

Sny troche sie mieszaja, wyschniete usta, oczy zapuchniete od alkoholu.

(Ostatnimi czasy znowu wpadam pod lozko, ukrywam sie pod koldra, boje sie wystawic nawet pol stopy na zewnatrz. Kasia wczoraj mowila mi takie madre rzeczy w tej taksówce; Kaja, wszyscy sie boja. Tylko nikt nie mowi o tym na glos. Czasami jak sobie pomysle o tym, ile jeszcze lat przede mna, dostaje (dobrze mi juz znanych) ataków paniki. W takich chwilach mysle sobie, ze to odstawienie seronilu w 2009 bylo totalna glupota i nigdy nie powinnam byla przestawac sie leczyc. Czuje sie jak mala jedna rybka w wielkim akwarium, gdzie kazdy zapierdala w innym kierunku i wszyscy maja sie totalnie w dupie, bo na nic nie ma czasu. I potem nagle przez chwile wydaje mi sie, ze ktos mnie wreszcie rozumie.. hotelowy gosc, dawno nie widziany przyjaciel, jakis nieznajomy z internetu. A po chwili ta osoba znika. Dlatego taka rada cioci Kai - jesli masz cos prawdziwego, kogos who get's you - nigdy nie puszczaj jego reki.)

Takie tam write drunk edit sober. Lemme finish with a Ross.



Dwa tygodnie left. Przypomnij mi, zebym wyslala Ci tego linka, zanim wyjade. 

{2}

08 lutego 2016

Smieszne jest bycie dziewczyna w wieku srednim. Wchodzisz do sklepu, pracy, metra - i wszedzie wydaje ci sie ze ten facet, ktory na ciebie patrzy to potencjalne mmz. 

A potem, poltorej godziny przed polozeniem sie do lozka, przebierasz sie w pizamie i myslisz do siebie na glos (prosto z lustra) fuck, nie wierze ze komukolwiek jeszcze moglabym sie spodobac; umre jako odrodzona dziewica. Wtulasz sie w kota i idziesz spac. 

.
.

Najgorsze sa te momenty paniki, kiedy stwierdzasz ze zycie to juz teraz (mowilam!) i ze co tu robic za pietnascie lat(?).

Chuj, dupa, cycki,
samotnosc.

Dobranoc.

{0}

30 stycznia 2016

Jest 2013. Wychodze na balkon i odpalam mentolowego papierosa (wtedy jeszcze nie bylo jagodowych). Jestem swiezo po rozstaniu z Arturem i nie do konca wiem dokad zmierza moje zycie. Za kilka dni mam wesele w Siemiatyczach, a przed soba dobre 2 tygodnie w Warszawie (Agnieszka za chwile zapozna mnie z Mikromusic i ich Takiego Chlopaka; najlepsza piosenka mojego zycia). 

Pod koniec wrzesnia wychodze do baru z Piekarzem(?). Pi razy drzwi - otwarcie. Mnostwo znajomych i nieznajomych tez. Nagle dosiada sie do nas trzech chlopakow, jeden z nich to M. Od razu wpada mi w oko, nawiazujemy jakas taka mega pijacko-intelektualna nic porozumienia. Kilka tygodni pozniej jestem kolejno w Pi (..), Cmie i Tancereczce - tam tez spotykam M. Zawsze klei sie nam rozmowa. Nie wiem nawet jak ma ma nazwisko. 
Raz spotykam go podczas porannego, lubelskiego joggingu. Zatrzymujemy sie na chwile i dodajemy na facebooku.

*

Jest 2016. Spozniona o 2h wchodze do Trybunalskiej i 15min krece sie miedzy stolikami, szukajac Bulki i jej znajomych. Nagle, po kilku telefonach i dwóch SMSach, znajduje jej stolik. Ktos wstaje i krzyczy Heeej, Kaja!. To M. Siedzi plecy w plecy z narzeczonym Bu i totalnie cieszy sie na moj widok.

Trzydziesty stycznia. Wciaz kompletnie nie mam pojecia co zrobic ze swoim zyciem. Dziadek od dwóch tygodni jest w szpitalu, mama M. zmarla wczoraj nad ranem. Wychodze na balkon i odpalam jagodowego papierosa. Z youtube slucham Mikromusic. Od rozstania z Arturem minelo milion lat, chociaz wciaz czuje sie tak, jakby to bylo wczoraj.


Ostatnie 24h w Lublinie.
A moze by tak tutaj zostac.. ?

Aska: Oho, to pewnie zaraz wyjedzesz na Teneryfe.. ZAWSZE jak mowisz, ze planujesz powrót do Polski to pozniej wyjezdzasz na Wyspy Kanaryjskie!

{0}

12 stycznia 2016

Wracam od Taty. Mam straszna ochote z Toba porozmawiac, wiec dzwonie do Rumuna. Bo wiem, ze mimo wszystko Ty nie chcesz. A on chce [edit - wcale chyba jednak tez nie do konca]. 

Tuz pod domem iPod wybiera mi SDM Wrzosowisko - piosenke ktora jeden z kochankow Mamy wygrywal nam na gitarze podczas wycieczki na Hel, kiedy mialam jakies 5, 6 lat (chyba nie znasz tej hisotrii). 
Po raz pierwszy w zyciu zrozumialam podmiot liryczny. 

Z nim będziesz szczęśliwsza,  
dużo szczęśliwsza będziesz z nim. 
Ja, cóż - włóczęga, niespokojny duch. 
Ze mną można tylko 
pójść na wrzosowisko 
i zapomnieć wszystko
jaka epoka, jaki wiek 
jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień 
i jaka godzina 
kończy się 
a jaka zaczyna.
(...)

Mam 6 lat i po raz pierwszy slucham tej piosenki, granej na Slawkowej gitarze.
Mam 18 lat i slucham tej piosenki o 4 nad ranem, przewracajac sie z boku na bok na tapczanie u dziadkow, myslac o tym ze milosc mojego zycia idzie na cale zycie do wojska, a ja (moim uczuciem) niszcze mu zycie.
Mam 26 lat i nareszcie rozumiem, ze ta piosenka jest o prawdziwej milosci, a nie odrzuceniu. 

{0}

03 stycznia 2016

Nie wiem, czy powiedzialam to wczoraj* (*dla mnie wczoraj jest codziennie, od trzech dni) na glos, czy tylko mi sie przysnilo :

czasami mam ochote wstac i po prostu biec przed siebie, az zabraknie mi tchu. a potem krzyczec, krzyczec bez konca. mam w glowie mlyn, slysze glosy, nie pamietam kiedy ostatni raz bylam spokojna.

Spotkanie z R-R wisi w powietrzu, nareszcie napisalam do niego SMS. Nie jestem pewna, czy powinnam to zakonczyc, czy juz raczej nie czeka mnie w zyciu nic dobrego, wiec trzeba obnizyc progi, udusic marzenia, zacisnac zeby i pojsc na ugode. Razem z Mary Anne idziemy do Euros (siema 2011) i usmiechamy sie do facetow, ktorzy kupuja mi alkohol. Juz sama nie wiem, jaka powinnam byc. 
Marzy mi sie duzo slonca i bez(!)ludna wyspa.

You could make my head swerve.
Used to know my every curve.
And now we meet on a street,
And I am blind. I can not find the heart I gave to you.


Mam w glowie tak bardzo duzo, ze jedyne na co mam ochote, to wydlubac sobie oczy. 

{0}

21 grudnia 2015

Wszystko, co mi zostaje po bylych facetach, to nowe blogi.

Marcin nowym Arturem. Rumun nowym Szwedem (z ta jedna roznica ze Erik dawal mi kwiatki z okazji wtorku, a Remus z okazji dwumiesiecznicy pierwszego pocalunku). Ja stara soba. Artur nowym Krzyskiem.

Ktos, kto rozwiaze te zagadke dostanie ode mnie wszystko to, co mam.

*
*
Slucham Brodki 2006 i placze do kieliszka czerwonego wina. Wyobrazam sobie jakby to bylo pieknie umrzec w jakiejs wielkiej tragedii (tak zeby nikt nie mial pretensji, ze to niby ja sama). 
I czuje. Dopoki nie poradze sobie sama ze soba nie ma nawet pol szansy na to, zeby udalo sie z R. Niech sobie wsadzi w dupe te wszystkie kwiatki, prezenty i romantyczne piosenki, to i tak nie wyjdzie. 
Nie wierze juz w nic poza alkoholem.

_ _ 


Natalia mowi, ze w prawdziwym zyciu jestem taka zupelnie inna, niz na blogu.
.
.
Co to jest prawdziwe zycie?


{0}


wiecej








Tweets by @kadinaja