13 sierpnia 2018

Kiedy w glowie wszystko sie miesza. 
I jest mroczno, i jest wino, i jest Ingird i duzo jedzenia z roztopionym serem. I ktos probuje sie dostac, sie dobija. I ty dajesz znaki ze Ej, nie. Dzis nie jestem do konca soba. A moze jestem soba bardziej, niz kiedykolwiek. I ten ktos i tak przyjezdza i chce dawac ci duzo buziakow.

EDIT 12h pozniej.

Wpuszczanie ludzi do srodka, nawet kiedy nie masz na to ochoty. 
TAK.


<3

{0}

14 sierpnia 2018

Jest fajnie, bo wrocilam do mojego dawno juz nie "uzywanego" trybu zycia: 8h snu, kawa, workout na podlodze, produktywne zycie, trzymanie sie za rece, kolacja, biale wino i spadajace gwiazdy. 

I o dziwo - nie ma nic, czym moglabym sie martwic. 

{0}




wiecej
instagram