06 kwietnia 2018

Dlonie pachna mi Toba.

Wlosy, pocalunki, niegrzecz(sz)nosci.  Wszystko z toba. Cicho chichocze pod nosem, bo tyle czasu juz minelo a wszystko jakby wciaz swieze i niewiadome.

Nastepnym razem zakradne sie juz troche lepiej.

Czternasty kwietnia. 
Wrzesien dwatysiaceosmy.

Jedenascie Dwanascie lat nierazem. Jakze ten czas szybko niemija. 

{0}

08 kwietnia 2018




Ty i Twoj strach przede mna. 
Zawsze w takich chwilach mysle, ze jestes po prostu moim wymyslonym przyjacielem. Ze tak naprawde nigdy Cie przy mnie nie bylo, moze jestem tylko jedna z Twoich malp? A moze za bardzo Ci ufam, za bardzo na Tobie polegam, a dla Ciebie to wszystko to jakis rodzaj krwawej zemsty jest? Nie wiem. Ale coraz czesciej palec waha sie nad o jednym kliknieciem za duzo, nie potrzebuje przyjaciol tylko na pol gwizdka. Zwlaszcza takich, ktorym zaufalabym ze swoim zyciem. I pewnie bym przegrala. 

// wczoraj w U3 mialam klasyczny meltdown przy jednej z tych piosenek Jovanotti(ego). Nie powinnam byla pozwalac sobie na jej sluchanie, no ale moj blad; myslalam ze jestem gotowa. Pusty wzrok wbity w zaokno, kiedy bylo "kiedys"? Jak to bylo byc inna? Nawet mama mowi ze sie zmienilam, ja tam sama juz nie wiem. W tym roku chyba po prostu chodzi mi o to, ze wszystko mi jedno. A jesli nie wszystko mi jedno, to sie tego pozbede. Wyrzucam wszystko na czym jeszcze troche mi chociaz zalezy i zaczynam od nowa. Nie moge pozwolic sobie na to, zeby jeszcze mi na czymkolwiek zalezalo. 

# Nawet sposob, w jaki zwracalam sie kilka dni temu do Groszka. Nigdy sie tak do niego nie odzywam. Zawsze patrze na niego zamglonymi oczami i zachwycam sie nad kazdym jego oddechem. Do tego obydwoje jestesmy przyzwyczajeni, w koncu to juz 12 lat. Ze ja nie pyskuje. Ze ja nie kwestionuje. Ze ja nie mowie mu Ej stary jestes chujowy, nie wstyd Ci patrzec w lustro? Nie no takich rzeczy nie. A tu jednak prosze. W 2018 jednak tak. 

. Jesli rzeczywiscie wroce do Monachium (a jestem o tym kroku coraz bardziej przekonana), nie bede sie z Wami wszystkimi kolezankowac. Bo Wy mowicie mi ze jestem glupia, ze jestem smieszna, zgrywacie sie z moich kokardek i swiecacych butow. A ja w 2017 umarlam i teraz rodze sie na nowo, ale jestem jakby tylko muszelka, w srodku nie mam juz (jeszcze?) nic z siebie. To dlatego mowie to, co chce. To dlatego depcze po wszystkim i po wszystkich.

Bo wszystko. Mi. Jedno. 

{0}

14 kwietnia 2018

Poranne spacery. Smak kawy w ustach. Nowa lista odkryta na Spotify. Trawa jak zwykle bardziej zielona.

Nie chce sie wyjezdzac. 

Zakopalam sie wczoraj w Twoim Facebooku. I nawet nie wiem kiedy mi sie tak szczerze rozplakalo. Ze kiedy to bylo, ze przeciez patrze na ta twarz i jestes dla mnie obcym czlowiekiem. No i sie zaczelo. 
Ze czas, ze przyszlosc i przeszlosc, ze co bedziemy opowiadali o sobie innym ludziom? Ze kim my dla siebie bylismy? A moze to bedzie tak, ze ktos powie Ej a co u tej Kai co kiedys z nia byles? A Ty powiesz Jakiej Kai? Aaaa no tak, faktycznie byl ktos taki w moim zyciu? 


Rzeczy w mojej glowie.

*

Dzisiaj czternasty kwietnia, nie wiem co z tym faktem zrobic. Chyba nic. 

{0}

17 kwietnia 2018

A gdybyś tu przy mnie dziś był
Chociaż wiatr już tuli mnie
I usiadłbyś na piasku gdzieś
Bo na trawie lubisz mniej
I całą noc do rana i w dzień
Opowiadałbyś mi
Co u Ciebie a u mnie nie.

Mam w glowie burdel i to nie jest nic nowego, ani pewnie tak naprawde zlego, tylko po prostu mnie meczy. 
Artur kaze mi isc na studia i to jest super pomysl. Marianne mowi, zeby wracac do Monachium i myslec o przyszlosci, nie rezygnujac przy tym wcale z szalenstw. David (tak, TEN David) mowi wysylij mi swoje CV i cos wymyslimy! A Bombolini nie przestaje wysylac mi zdjec restauracji w Veronie, w ktorej moglabym zaczac prace nawet i wczoraj. 

Kiedy zaczelam tak bardzo bac sie zostawiania rzeczy, ludzi za soba? Kiedys bylo tak ze wszystko w dupie, swiat na mnie czeka, a teraz martwie sie nawet o to, ze kot obrazi kiedy zabiore go z mieszkania z dostepem do ogrodka. 

Here is a story about a boy and a girl
She woke up one morning felt alone in this world 
Despite the love for her, he couldn't keep her from leaving again
She had to do it.
How could you shoot a good man down?
Leave without mourning
Brokenhearted on the ground
Like the others before him
A burden heavy as a rock
ain't nobody gonna stop her
Go ahead and walk alone
and regret it some-else-where

Nie wiem, nie wiem. Na razie plan jest taki, zeby wypierdolic z mieszkania wszystko co sie da (czy to juz czas na pozbycie sie smieci Mikiego z moich szuflad bo RACZEJ juz nie wroci *gorzki smiech* ?), ubran, ksiazek, butow i recznikow. Zostane tu z niczym i chyba bedzie mi latwiej wyjechac. 

Good plan. 

Nuty z notki: 
1. https://www.youtube.com/watch?v=JsXQoNvwniI
2. https://www.youtube.com/watch?v=ddCsOTWz7gI

{0}

23 kwietnia 2018

https://www.youtube.com/watch?v=HZcYTQfovYs

Ostatni raz, kiedy jeszcze cos czulam.
Ostatni raz, kiedy jeszcze czulam nadzieje.

Jestem strasznie na siebie wkuwiona. Nawet z Politologiem nie bylam az tak naiwna. Zawsze mialam czulki na bacznosc, nie dalo sie wcisnac mi kitu. A tu prosze, cale 12 miesiecy (plus!) wciskalam sobie kity sama. 

Jestem wsciekla, zaciskam pięsci az paznokcie wbijaja mi sie w skórę, oddech mi sie przyspiesza, nie wierze w to wszystko co sie stalo.

// 

Mam ochote odciac sie od wszystkich, od naprawde wszystkich; zaczac od zera. Tak zeby juz nigdy nie byl w stanie mnie skrzywdzic. Zeby juz nikt tak do konca mnie nie poznal, nie wiedzial czy bardziej lubie niebieski, czy zielony; rosol czy pomidorowa. Zebym juz zawsze byla taka zimna i naprawde niedostepna. 
Zadnego spania na lyzeczke i mowienia "kocham cie" pod nosem. 

Mam tego wszystkiego dosyc; i im bardziej tego wszystkiego chce, tym bardziej to wszystko mnie to przeraza. 

{0}

25 kwietnia 2018

Azja pozyczyla mi na dwudzieste trzecie urodziny: Nie staraj sie byc na sile przyjacielem wszystkich. Co jakis czas natrafiam sie gdzies na to zdanie, w starych notkach i starych zeszytach. Reflektuje nad nim, mysle sobie "no tak" - a potem zapominam. 

Agata mowila mi ostatnio ze wie, ze CZUJE ze ten 2018 naprawde bedzie jakims porzadnym pierdolnieciem w moim (naszym) zyciu. I o ile 2017 byl gruba, czarna kreska po ktorej nic juz nigdy nie bedzie takie samo.. o tyle 2018 bedzie zmiana na lepsze. I ja tez to wiem, i ja tez to czuje. 

Cynthia wczoraj w pracy stwierdzila, ze wydaje jej sie bardzo otwartym czlowiekiem i zdziwilo mnie to troche. Wydaje mi sie, ze ludzie myla bubbliness z oversharing. Jest roznica w powiedzeniu na glos : "Chce mi sie kupe i od 10 miesiecy nie uprawialam seksu", a "Nie ma dnia w ktorym nie myslalabym o moich Dziadkach i nigdy nie wybacze sobie ze sie z nimi nie pozegnalam". 

Tak mysle, nie wiem. 

**

https://www.youtube.com/watch?v=jVXrLaMnZaQ


{0}

29 kwietnia 2018

Palce tak smiesznie slizgaja sie po klawiaturze. Znowu moge pisac; hej, zauwazyliscie? 
Tyle miesiecy ciszy i zlamanego serca, teraz powoli wracam do Siebie. 
Nie mowie, ze jest mi dobrze, na to jeszcze zbyt wczesnie.. ale slowa poco a poco zaczely zalewac moj mozg, toczyc sie przez barki i przedramiona, lokcie i az do opuszkow palcow. Wracam. 

Jest wiele rzeczy (osob?) za ktorymi tesknie, ale od kilku tygodni mam jaja zeby kopnac je w dupe i zostawic za soba. Celebruje to uczucie tesknoty, ale tez staram sie za nim nie podazac. Bylo, jest, bedzie. Tyle, nic wiecej. 



{0}




wiecej
instagram