18 pa┼║dziernika 2018

W tym roku minie 10 lat od kiedy jestem swiadoma. 
Dziesiec lat temu po raz pierwszy dalam zlamac sobie serce i umarlam. Nie wychodzilam z domu i cpalam prozak. 
Dziesiec lat temu bylam jeszcze przed 20stka i wydawalo mi sie, ze wiem juz wszystko. 

Pozniej wyjechalam z Polski. Zaczelam na nowo. Stracilam przyjaciol, ktorzy szli w parze z mmz1. Wyjechalam do Niemiec i znalazlam nowych. Nauczylam sie jezykow, otworzylam oczy na swiat. Znalazlam mmz2. 
A pozniej zaczelo mi sie robic ciasno. Wszystko mi sie poluzowalo; to co wczesniej bylo fajne, zaczelo byc trujace. 
I wyjechalam do Hiszpanii. Zakochalam sie w zyciu. Nauczylam sie kolejnych jezykow. Poznalam kolejnych znajomych. Mmz3, ktora zabila mnie prawie tak mocno jak ta pierwsza. 

Dziesiec lat. Tak strasznie duzo wersji mnie. Ludzi, ktorzy sie przez moje zycie przewineli. Tyle zlamanych serc i zlych decyzji. 

Trzydziestka za pasem. 
Przeraza mnie to, ile moze sie jeszcze wydarzyc. 

{1}


wiecej
starsze wpisy
nowsze wpisy