03 marca 2012

Bardzo czesto robie jakies zdjecia, nagrania audio czy filmiki z mysla, ze wstawie je na blozka.. a pozniej o nich zapominam. Mam takich rzeczy multum. Jednym z nich jest moja notatka glosowa z telefonu + kilka zdjec, ktore dopiero dzisiaj zczepilam w jedna, youtube'owa calosc. Ja i Klocek spiewamy Nightswimming.. A przynajmniej probujemy.
Generalnie Klocek jest ZAJEBISTA, strasznie duzo mowi, jest niesamowicie rozumna.. Za kazdym razem, jak tam jestem to cos uwieczniam, jakis maly filmik, albo kilka zdjec.. Ale wiem, ze wlasciwie jedynym fanem Klocka jest Artur (wiec najczesciej tylko on te rzeczy oglada). Was nie bede zanudzac :P Ale tym jednominutowym nagraniem musialam sie pochwalic.



Ej, ale teraz powazka. Przesadzam i jestem nieobiektywna? Bo mi sie wydaje, ze no spoko, na poczatku troche nie do konca zalapala, ale pozniej, przez kilka sekund na serio spiewa dobrze! Jak na takiego brzdaca..

Gdyby ktos sie zastanawial, jak ta piosnka brzmi w wersji normalnej, to TU mozecie posluchac oryginalu, a TU mojego 11sekundowego covera (mialam dograc reszte, ale jakos nie moge sie zebrac).

Milego weekendu!
Wasza, lekko zakatarzona
Ke$ha

{3}

07 marca 2012

Ostatnie dni sa wszystkie takie same. Wieczorami skypowo ukladam Stodulaka do snu. Od kilku dni obowiazuje bowiem anginowa kwarantanna. Dzis jednak zostala ona (po raz pierwszy i ostatni) zlamana. Wpadlam do niego z rosolkiem (na rozgrzanie), woda utleniona (plukanie gardla) i i kefirkiem (trzeba oslaniac zoladek przed niszczycielskim dzialaniem antybiotykow). Wiecej sie tam jednak NIE WYBIERAM. Nie tylko dlatego, ze chyba sie zarazilam. Glownie przez to, ze przekonalam sie na wlasnej skorze o tym, ze chorego faceta trzeba omijac szerokim lukiem. Gorzej, niz z dzieckiem. Lata to gole po domu, nie wejdzie pod koldre "bo goraaaaacoooo!", nie wyplucze gardelka "bo niedoooobre!". Matko bosko kochano, litosci! To juz nawet Klocek jest posluszniejsza!

Oprocz tego u mnie wciaz depresyjnie, zyciowe decyzje, listy za i przeciw, telefony od Acttivu (-Kaju, chcesz znowu na Teneryfe do pracy? Potrzebujemy Cie! -Hmmm.. musze sie ZASTANOWIC! [WTF?!]), terminy w Arbeitsamcie, maile do i od LMU (Ludwig Maximilian Universit├Ąt.. Zaczal sie tez Starkbierfest, wiec o ile angina mojej drugiej polowy mnie nie zabije, zamierzam sie tam w ten weekend wybrac (gdzie moj Dirndl?!). Ogolnie jest CHUJNIA. Jedyne co poprawia mi troche humor, to Fuerteventura z mama w przyszly czwartek (+tydzien). Nie zrozumcie mnie zle, normalnie cieszylabym sie z tych wakacji bardziej.. ale bedzie to moje pierwsze spotkanie z Hiszpania/hotelowym zyciem/animacja!/animacja jako TURYSTA  po 2 latach.. i troche sie boje, ze mnie to dobije. Bede lazic za animatorami i zazdroscic im tego, co sama mialam, a juz nie mam. Oh, good times.

BONUS: Dwa tygodnie temu nakrecilismy z moja Deutsch grupa 11minutowy filmik. To byl nasz taki luzny, wochenendowy projekt, ktory mial na celu wymienic i wykpic kilka Monachijskich stereotypow. Ja osobiscie uwazam, ze jest megasmieszny (ale co ja wiem, trzy dni temu uwazalam, ze Klocek spiewa Nightswimming (patrz: poprzednia notka)). Niestety, wszystko (oprocz 5sekund kiedy rozmawiam z Ula po polsku) jest w jezyku niemieckim. Jesli jestescie mimo to zainteresowani, dajcie znac, a chetnie sie nim podziele :)

Pozdrawiam,
Kaj

{3}

12 marca 2012

W ten weekend przypomnialam sobie, jak bardzo (JEDNAK!) kocham swoje zycie. I spontany. W sobote po poludniu dostalam wiadomosc ze Szwajcarii. Pamietacie jeszcze Tomka Tomasa, ktory pracowal ze mna na Teneryfie? Mister Hotasa? Czlonek mojej Happy Hippie Family? No, to wlasnie on. Napisal mi, ze przyjezdza do Monachium i do zobaczenia za trzy godziny!
Usciski, wspomnienia, radosc, zdjecia, duzo wodki z redbullem i nocnych spacerow po Monachium. Myslalam, ze juz nigdy go nie zobacze, bo wiecie jak to jest. "Spotkamy sie jeszcze, pewnie, bedziemy w kontakcie!" - i zazwyczaj na tym sie konczy. A tu nagle o, taka niespodzianka.

W czwartek lece z Mama na Fuerteventure i juz od dawna chodzil mi po glowie pomysl urwania sie na 1 dzien i "skoczenia" na Teneryfe (odwiedziny Peti, starych katow), ale wahalam sie, bo to duzo kasy, bo to tylko jeden dzien, bo costam costam. Teraz juz jestem pewna - o ile tylko znajde jakis autobus na lotnisko, z tego zadupia na ktore wybieram sie z Mama - w przyszla niedziele lece na Teneryfe!

Z innych nowosci, dostalam w piatek SMS od Heleny - w czerwcu Ingrid Michaelson wpada do Londynu, wiec i my wpadamy z nia (tzn zeby ja zobaczyc). Zaczynam powoli wierzyc, ze 2012 bedzie fajny. Wole nie zapeszac, though. Zebym tylko juz miala wyniki tego durnego testu.. moglabym planowac wiecej :-/





Ja i Tomas 2010, ja i Tomas 2012.
Good times, good times..

Wasza Kesza.

{1}

18 marca 2012

Wrzuty, zrzuty z FB updates.

Fuerteventura Day 1:
Nie wierze, ze to pisze, ale : Fuerteventura ssie! (Albo przynajmniej pogoda. And hotele RIU. I Animation Team tutaj.) Co nie ssie? Moj hiszpanski! Hablar mucho y todo bien no pasa
nada, me gusta all inclusive, hola!


+ niby
slonce ale zimno jak w psiarni, gwizdzi jak w rosji, leb urywa, halny
wieje, ludzie dziwni, drinki bez smaku. no me gusta, ale jestem tu
dopiero 5h, wiec.. :P moze jutro bedzie lepiej :D

Fuerteventura Day 2:

Moj hiszpanski sie polepsza, drinki sie polepszyly (moze TO jest powodem!), pogoda sie polepsza..Czuje sie, jakbym byla tu juz wieki. Animatiorka we mnie jest wciaz zywa. Rozmawiajac z ludzmi zaczynam rozmowe od "Hola, que tal?
English? Deutsch? Espanol?" i wszyscy mysla, ze jestem nawiedzona. No pasa nada. Zobaczymy, jak bedzie pozniej..


Fuerteventura Day 3
Plakalam dzis podczas show. Animation Team uzyl jednej z "naszych" piosenek.. i sie rozkleilam. Ludzie gapili sie na mnie, bo to nawet nie byla jakas smutna piosenka. Oprocz tego, wygralam dzis Coctail Game -"Fanta! Cola! Sprite!" - claro, soy ganadora! Sie zna, sie robilo
te sama zabawe przez 4 miesiace. Podsumowujac - Jest naprawde ciezko, byc w hotelu tylko jako gosc. Nastepne wakacje spedzam pod namiotem!


{4}

26 marca 2012

Wr├│cilam z Fuerteventury. Zdalam TestDaF. Szukam pracy. Kocham Stodulaka. Za niecale 2tygodnie wbijam do Lublina. Moje zycie jest zajebiscie nudne. Dalej nie wiem co i CZY studiowac. Od zalozenia hasla stracilam wszystkich czytelnikow. I przefarbowalam wlosy. Przyszla wiosna. Pozdro!



{12}


wiecej








Tweets by @kadinaja