11 lutego 2019

Zycie z moja dziewczyna to:

ukradkowe usmiechy/ dotyki/ buziaki w pracy
codzienny zachod slonca na moim balkonie
codzienne zimne piwo i czipsiki na moim balkonie
codzienne treningi
codzienne mowienie sobie jak bardzo sie kochamy
codzienne klotnie
a nie, to nie to, to jednak byl miki

Z jednej strony jest jakas czesc mnie, ktora martwi sie (hellou?!), ze te wszystkie niepowodzenia zwiazkowe w przeszlosci byly dlatego ze moze ja po prostu JESTEM lesbijka. gdzie po pierwsze, nawet jesli, to przeciez to nie jest powod do MARTWIENIA, a po drugie to nie jestem. bo wiem, co i do kogo czulam. wiem, jak kochalam artura i jak fajnie mi z nim do czasu bylo. wiem, jak obsesyjnie uwielbialam mikiego. wiem, jak sie czulam wyobrazajac sobie moja przyszlosc z krzyskiem.
i wiem, jak czuje sie teraz.

spokojna. szczesliwa. kochana. nie zagrozona.

jesli dla tego wszystkiego mialabym do konca zycia wyzbyc sie penisa - niech tak bedzie.

bo jest. mi. dobrze.

{1}

28 lutego 2019

Tyle mam do powiedzenia.
A jednak.

Nic mi z tego nie wychodzi. 

{0}




wiecej
instagram