03 lutego 2018

Czy to jest normalne, ze od kiedy pamietam, lozko to najbezpieczniejsze miejsce na swiecie? 
Nawet kiedy budze sie w dzien taki, jak dzisiaj - sama z siebie, bez budzika, do pracy na 15, na sniadanie banan z owsianka.. Wychodze po zakupy, robie kilka przysiadow.. w koncu zdejmuje choinke. 
Ale w glowie i tak jedyne co mi dzwoni, to KAJA WRACAJ DO LOZKA JUZ; OTUL SIE KOLDERKA I MASZ JESZCZE POLTOREJ GODZINY ZANIM ZACZNIE SIE SHERATON, OBEJRZYJ COS SOBIE DOBREGO NOOO!
I tak robie. I nagle jest blogo, fajnie i bezpiecznie. 

Tylko w brzuchu cos skwierczy, ze niby zmarnowany czas i ze nic a nic do przodu. 


.

Ale co ja zrobie, ze nie mam sily inaczej? 

{2}

17 lutego 2018

Myslalam dzisiaj o Tobie. 
To bylo dosyc dziwne, bo siedzielismy przy stoliku z naszymi wspolnymi znajomymi i ktos nagle wyciagnal z zakamarkow przeszlosci (zapomnialam!) jakas nasza przykra sytuacje. I Rosmel opowiadal o tym, jak wygoniles go z naszego domu dzien przed (...), a Vane mowila ze no tak, Ty to miales swoj charakterek i napady zlosci, a Petja mowila "Borze Kaja, jesli chodzi o niego to jestes taka slepa i nie widzisz tego, jakim byl dla Ciebie zlym czlowiekiem i jak bardzo Cie skrzywdzil."

A mnie zatkalo, bo kurwa mac, chyba jako jedyna z nich wszystkim WIEM jakim byles dla mnie zlym czlowiekiem i jak mocno wbijalam sobie paznokcie w skore (do kosci), kiedy powiedziales mi, ze ja i moja milosc to nie wszystko (nigdy tak nie powiedziales, ale wiem, ze to czules). Dlatego wkurzam sie, kiedy nasi wspolni znajomi, mowia mi ze Ciebie nie lubia, bo zrobiles mi zle.
 A ja? Umawiam sie na popoludniowa kawe z Twoja ciocia w Tamaimo i nie jestem na Ciebie ani troche zla. Kochalam kazda czesc Ciebie i Twojego charakterku, i nawet tych napadow zlosci. Kochalam twoje palce i sposob, w ktory scrollowaly (jest na to jakies polskie slowo?) fejsbuka zaraz po przebudzeniu sie. Kochalam sposob, w jaki trzymales filizanke z kawa. Kochalam Twoje znamie na plecach, ktorego historii nie znam i nigdy nie poznalam. Kochalam Twoje wlosy, porozrzucane po poduszce. I nawet te w odplywie wanny. Kochalam Twoje usta i zaspane oczy. A najbardziej kochalam Twoj glos, kiedy spiewales mi kolysanki. I oczy, kiedy mowiles mi, ze kochasz mnie more than I'll ever know. 

"Poczekaj tu na mnie, a ja sie z Toba ozenie." 

*

Rozmawialam dzisiaj z Arturem o tym, ze nie mam zadych problemow ze sluchaniem Twoich piosenek. Nic mnie nie boli, nic nie cisnie mi sie do oczu. No, moze troche jeszcze ten Jovanotti kopie mnie w serce, ale cala reszte jestem w stanie przesluchac z usmiechem na ustach. 
Patrze w prawo i widze szuflady pelne Twoich ubran. Patrze w lewo i patrze na Twoje buty 43.
Nigdy nie bylam na Ciebie zla, za to ze mnie nie wybrales. To proste, ja pokochalam Ciebie bardziej, niz Ty mnie. I moja milosc po prostu nie wystarczyla. Przyszedles znienacka, zawrociles mi w glowie i zyciu.. i odszedles. I znikles, jakby Cie nigdy nie bylo.

Ale byles.  


{0}




wiecej
instagram