03 lutego 2018

Czy to jest normalne, ze od kiedy pamietam, lozko to najbezpieczniejsze miejsce na swiecie? 
Nawet kiedy budze sie w dzien taki, jak dzisiaj - sama z siebie, bez budzika, do pracy na 15, na sniadanie banan z owsianka.. Wychodze po zakupy, robie kilka przysiadow.. w koncu zdejmuje choinke. 
Ale w glowie i tak jedyne co mi dzwoni, to KAJA WRACAJ DO LOZKA JUZ; OTUL SIE KOLDERKA I MASZ JESZCZE POLTOREJ GODZINY ZANIM ZACZNIE SIE SHERATON, OBEJRZYJ COS SOBIE DOBREGO NOOO!
I tak robie. I nagle jest blogo, fajnie i bezpiecznie. 

Tylko w brzuchu cos skwierczy, ze niby zmarnowany czas i ze nic a nic do przodu. 


.

Ale co ja zrobie, ze nie mam sily inaczej? 

{2}


wiecej
starsze wpisy
nowsze wpisy






Tweets by @kadinaja