24 marca 2017

Deszczowe dni chyba wszedzie sa takie same. W Warszawie, Madrycie i Pcimiu Dolnym. Deszczowe dni przywitaly nas w Caprino Bergamasco, na naszych super wyczekanych i wymarzonych wloskich wakacjach. I od wtedy wszystko zaczelo sie sypac, chociaz nie wiem, czy to tez mozna zgonic na pogode. 

Zawsze, kiedy wydaje mi sie, ze juz cos rozgryzlam, rozszyfrowalam.. okazuje sie ze taki chuj. Jednak nie wiem, jak w zwiazki, nie wiem jak w milosc, nie wiem jak w Wlochy. 
Jedno jest pewne, jego rodzina naprawde mnie polubila (Miki mowi ze to dlatego, ze nie mowie w ich jezyku, wiec ciagle siedze cicho i zadne glupoty nie wychodza z moich ust). Daja mi prezenty, przytulki i ciastka. Czy to na pewno tak dobrze; nie wiem. 

Slucham Andrea Bocelli i z jednej strony wiem, ze wszystko jest (bedzie) dobrze, ze to tylko przejsciowa burza (hormonow i za oknem). Ze te smutki nie sa prawdziwe i da sie je zagluszyc winem i kolejna porcja ciastek. A z drugiej jakby licze dni do ucieczki. Moze przez te trzy tygodnie samotnosci wyjasnia sie jakies sprawy. 

Hasztag patologiczne zwiazki, brak zaufania, zazdrosc, przemoc werbalna i terroryzm, 
brak okresu, placz w poduszke,
trzymanie sie za rece, Friends na Netflixie i slodkie slowka. 

Ja pierdole. 

{2}

22 listopada 2016

There is the moment when you think it. 
There is the moment when you think you know it. 
There is the moment when you know you know it, but you cannot say it yet. 
And there is the moment when you know you know it and you can't keep it any longer. 

Miki lubi majonez i calowac mnie w nos. I kaze mi nakladac ciapy, bo od stóp gubi sie cieplo. (i od glowy, no ale badzmy rozsadni, nikt nie bedzie chodzil w czapce na Teneryfie! nawet przy 38°C goraczki) 
Nie chce znowu bawic sie w HIMYM'owe cytaty; Falafel na zawsze bedzie tylko nasz. Ale zawsze kiedy ktos zaczyna podobac mi sie troszeczke bardziej, wracam do tego odcinka. 
Jak dotad, od 3 lat dwa razy zdarzylo mi sie dojsc do fazy pierwszej. No i raz z Pajacem przez chwile myslalam, ze jestem na drugiej, ale to byla tylko poalkoholowa pomylka. 
Teraz jest mi najlepiej na swiecie od dwatysiacetrzynastego. I mam wrazenie ze przy kolejnej miesiecznicy moge pierdolnac z grubej rury. Tylko w którym jezyku? 
(Miki juz dwa tygodnie temu biegal po hotelu i krzyczal KAJUU KOCHAM CHE! bo jakas polska turystka napisala mu to na kartce. No ale to sie przeciez nie liczy.)

Jest mi tak dobrze i fajnie. Natalia zawsze mowila, ze nie jestem przyzwyczajona do tego, zeby ktos o mnie dbal.. i cholera jasna, miala racje. Powoli sie przyzwyczajam i otwieram. Motylki, hej!

//

Wizyta Uli i Gwiazdy najlepsza na swiecie. Teraz czekaja mnie dwa tygodnie z Tomkiem (ale wczoraj zrobilismy pyszny POLSKI obiad, schabiacze, buraczki, ziemniaczki, mizeria.. i rosol <3). A potem Mama. A potem.. swieta i 2017. A 'potem' to juz zostawie w sekrecie.

Nie mam dla Was zadnego poetyckiego zakonczenia. Chyba ta goraczka wyzarla mi mozg. Dobranoc pchly na noc. Ide zgooglowac kiedy jest dobry czas, na powiedzenia komus, ze sie go k.. FALAFEL


{0}

10 października 2016

Za moich czasow ludzie zakochiwali sie w sobie inaczej. Bylo tak, ze chlopak lubil dziewczyne, zapraszal ja na kawe do McDonalds, albo moze piwo w Billu, potem nacieral sniegiem w wawozie, rozmazujac jej caly makijaz.. a pozniej byli przyjaciolmi i para. Skakali po miejskich fontannach, spiewajac everybody wants to love and everybody wants to be loved. Takie proste. Za moich czasów nie istnieli friends with benefits, ani follamigos

nie Istnialy niedopowiedzenia i sprawdzanie telefonu co pietnascie minut. Wielka niewiadoma co ta druga osoba o Tobie mysli. Nie odpowiadanie na wiadomosci Alberto, unikanie spojrzen w barze, brudne skarpetki w pracy. 

https://www.youtube.com/watch?v=wfcfVJekhYI
https://www.youtube.com/watch?v=NYhxaZXXwsg
https://www.youtube.com/watch?v=ileIvkK7pPY


Co sie kurwa dzieje, Borze, dlaczego nie moge byc znowu licealistka? 

{1}

25 września 2016

Od rana slucham Evanescence. Wczoraj do 1 w nocy siedzialam w Horseshoe i pilam herbate. Jutro mijaja dwa tygodnie od kiedy Alb. jest na wakacjach, a mi ani troche nie przeszlo zakochanie. 

* znajdz jedno twierdzenie, ktore jest nieprawdziwe. 

{0}

14 września 2016

Me voy enamorando.


.. jestem zjebem bo dorabiam sobie magie do totalnie randomowego spotkania, ale moze jednak nie, moze jednak wrózki i anioly wysluchaly moich czerwcowych zyczen i zeslaly mi tego wysokiego, koscistego faceta, ulepily go dla mnie z piasku i wody, specjalnie na zamówienie i uszyly na miare tak, zeby pasowal.

No bo imaginuj sobie.

Jest czerwiec, dwudziesty trzeci dokladnie mowiac. Ja siedze przy ognisku, noc swietojanska. Tak jak nakazuje tradycja i moja estonska przyjaciolka Kristel, pisze na kartce liste moich deseos. (Dwa lata temu byla to wygrana na loterii, samochod, przyjaciele, dom, pies z kotem, sztuczne cycki, liposukcja. W tym ograniczylam sie tylko do jednego.) No i dzien, albo trzy pózniej.. w Horseshoe nagle podajesz mi reke, a przeciez siedzisz juz przy tym naszym stoliku dobre pól godziny. Nasze glosy stykaja sie, kiedy Tony pyta co komu polac. I nagle nie moge wypedzic Cie ze swojej glowy; jestes taki dziwny, zupelnie inni niz wszyscy, taki duzy i suchy, ale jakby kruchy i smutny. (ja to jednak lubie dramaty i tulenie do piersi rozmiaru GG). 

No i nagle, wciaz jakby niesmiale, po 2 miesiacach, calujesz mnie w usta na pozegnanie, bo przeciez nie bedzie cie ponad dwa tygodnie. A ja czuje, jak lód powoli zaczyna sie topic i sama jeszcze nie wiem jak zareagowac na ta cala sytuacje. Klasyk Kaja - freeze, ucieczka, nic nie bylo, ide zamknac sie w mojej dziupli, czy tez moze mam juz 27 lat, a ty jestes naprawde interesujacym facetem, dam ci szanse i klucze do mojego mieszkania ?

No nie wiem. 

Ciezka decyzja.

Jeff Pianki - Missing Parts (zupelnie jak w 2013)

{2}

21 sierpnia 2016

Czesc.

Jest tak, ze tylko w Twojej obecnosci czuje sie mal y vulnerable. Jak Cie widze, wlacza mi sie tryb : kochaj mnie, przytul, kocham zapach Twojego potu spod pachy, pamietam jak byl moj; a kiedy Twoj glos wtraca sie do dyskusji, przypomina mi sie jak to bylo sluchac go podczas pijackiej podrozy do domu.
Przytul mnie, kochaj.  
Jak to bylo kogos przytulac i kochac?

*

Kucharz A. duzo dotyka mnie w prawe kolano. Powitanie Monachium bylo cukierkowe i radosne.
Za oknem szaleje burza a Ty i tak popychasz Plasterek (dawno juz tak jej nie nazywalam) w kierunku domu. Wyobrazam sobie, ze to cos wiecej, niz tylko przyjazn. I jak by to bylo, gdyby dzisiaj przydarzylo sie w 2026.

https://www.youtube.com/watch?v=WEbCJePWZ0A

I ja, i Proseco idziemy spac. Deszcz za oknem szumi; juz dawno okazalo sie, ze moje sny sa bez znaczenia.


{1}

18 czerwca 2016

Ja juz nie wiem, co ja mam z zajetymi/ zonatymi/ mlodszymi/ starszymi/ wakacyjnymi/ odleglosciowymi/ bezprzyszlosciowymi facetami. To jest jakas magia. ALE magia jest tez ten niewytlumaczalny, szybki "klik", jaki zdarza sie raz na sto lat z totalnie randomowa osoba. I pozniej sa przegadane noce, niezreczne, dlugie przytulki i jedno wielkie zastanowienie - czy to jest przyjazn, czy to jest kochanie. 

** dzisiaj mielismy (druga juz) premiere Plaza Central. Równy ponadmiesiac pracy 16/24h, prób o 8 rano i wielkich miedzyludzkich kloni. Salio mas o menos bien. Ja sto tysiecy bledow (bo ta glowa z tym Lukiem).

Jestem po 2 mojito, jutro rano mam randke z Tarzanem.

Panie i panowie, poznajcie Luke'a.


{0}

29 maja 2016

Dwa dni wolne pod rzad wydaja sie wygrana na loterii. Ten pobyt na Teneryfie jest inny: nie tesknie codziennie za tym, czego nie ma, nie wyobrazam sobie co by bylo gdybym byla teraz w Monachium, czy Polsce; nie martwie sie co bedzie za 10 miesiecy, kiedy skonczy sie moj kontrakt (bo wciaz jeszcze biore pod uwage opcje, w ktorej to JA stad uciekne, a nie poczekam az mnie wyrzuca). Wiem, ze nie moge tak po prostu rzucic Teneryfy i wyjechac gdzies indziej.. bo juz raz to zrobilam i nie zadzialalo. Najwyrazniej ta glupia wyspa ma jakies nieziemskie przyciaganie. Dlatego nastepnym razem musze po prostu WIEDZIEC, ze to juz koniec. I nie patrzec wstecz, nie wracac po kilku miesiacach z niczym. 

Przedwczoraj dokladnie rok temu wyjechalam stad "na zawsze". Jak sobie pomysle, ile kasy stracilam przez ostatnie 12 miesiecy.. te wszystkie przeprowadzki, dekorowania mieszkan, bilety samolotowe.. ech. A teraz siedze sobie tutaj i czuje sie, jak gdyby to wszystko sie nigdy nie zdarzylo. Jedynym dowodem na to, ze kiedys bylo inaczej, sa zdjecia na TimeHop. 


{0}

26 maja 2016

Nie pisalam, bo przez ostatnie milion sto tysiecy dni (9) mielismy poranne próby do nowego-starego show. Co za tym idzie? Budzik na 7 rano, dwie godziny potu i nowych-starych ukladów od 8:00 do 10:00. A pozniej normalny dzien pracy. Mini Club do 17, pozniej program wieczorny od 20:00 do 23:00. Nie wiem, ile to godzin, ale wydaje mi sie ze duzo. 

Wciaz zyje bez dokumentów. Jedyne co szybko zalatwilam to nowa karta do bankomatu; bez pieniedzy troche trudno sie zylo. Dowód, paszport, NIE, prawo jazdy... to wszystko musi poczekac. Czuje sie troche jak hippis, ale prawde mówiac jak na razie nieczesto zdarzaja sie sytuacje, w których bym tych dokumentów mogla potrzebowac. Od dwóch tygodni nawet nie ruszylam tylka z Playa Paraiso. 
Oprócz tych dni, kiedy jezdzilismy z Dago na silownie. Tak, to pierwsza zmiana w tym roku. Zdecydowalam, ze nie chce byc Kaja, smierdzaca, gruba, wiecznie zmeczona animatorka, ktora w przerwach od pracy lezy w lozku i oglada seriale. Nie. Postanowilam byc Kaja, smierdzaca, WYSPORTOWANA, wiecznie zmeczona animatorka, ktora tylko w co drugi dzien w przerwach od pracy lezy w lozku i oglada seriale. Jak na razie idzie mi calkiem niezle.

*

Jestem szczesliwa i smutna. Nie wiem, jak to wytlumaczyc. Wiec chyba nawet nie bede próbowac. 







{0}

10 maja 2016

Plusy dzisiejszego dnia :
+ nowa lodówka
+ ladna pogoda (nareszcie!)
+ day off
+ udany show

Minusy dzisiejszego dnia : 
- kradziez portfeli i wszystkich dokumentów (moich, Mamy i Januscha)


Tak sobie siedze i sie zastanawiam.. jak ci ludzie moga patrzec w lustro. Jesli chcesz moich pieniedzy, spoko. Ukradnij je. Ale oddaj mi cala reszte. Jak sobie pomysle ile teraz czasu i nerwów bedzie kosztowalo mnie wyrobienie (na odleglosc!) nowego dowodu, nowego prawa jazdy, nowego paszportu, nowego NIE.. 
Dlaczego na swiece istnieja zli ludzie? I, jesli karma jest prawdziwa - czym sobie na to zasluzylismy? 
Tak czy siak, mam nadzieje ze ci zlodzieje pewnego dnia dostana za swoje. Nie zycze im zlego. Tylko sprawiedliwosci.



{0}


wiecej
starsze wpisy







Tweets by @kadinaja