06 grudnia 2013











Hipsterskie Andrzejki 2013 z zeszlego tygodnia, a dzisiaj juz mikolajki (samotne), pakowanie sie+trasa do Monachium, 460 notka na Blozku, Ksawery za oknem, milosc w sercu. Kawa mi wyszla. 
Wszystkie zdjecia kradzione, nie moje, dlatego takie brzydkie :D 
Pozdrawiam kazdego czytelnika (29 osob lubi to, wiec tak licze, ze z 10 wchodzi). 
Fajnie wiedziec, ze ktokolwiek interesuje sie moimi literami z wlasnej, nieprzymuszonej woli.
Juz niedlugo koniec roku, wiec zaczynam robic wielkie podsumowanie i postanowienia. Musze zajac sie tym juz teraz, bo po 1.01 bedzie dosc malo czasu. Pojutrze Klocek konczy 4 lata. Czas leci. Snieg pada. 
Ke$ha caluje i sciska! 

{2}

14 grudnia 2013

Krotkie zrzuty telefonicznych zdjec z ostatniego tygodnia. Orkan Ksawery (ach, Ksawery), ktory prawie zabil nas w drodze z Lu do Mon, pozniej jakies szalenstwa w OBI, Kaja zegna sie z choinka, ktorej nie kupilismy, do tego jakiejs szalone super ozdoby (swiecaca mewa, cudenko!). Na koniec wczorajszy dzien z Klockiem i jej reakcja na Krola Lwa (ktorego ogladala po raz pierwszy w zyciu - prezent ode mnie, po 15min zaczelam sie bac, czy jednak nie jest za mala na smierc Mufasy i czy nie zrujnuje jej dziecinstwa. Ale wtulila sie w mego cyca i wszystko bylo ok). Kon Rosalie i Choinka tez ogladaly z nami. Z dwóch zdjeciowych ciekawostek - piwo ryzowe (?!) jest obrzydliwe, a w Niemczech pojawilo sie cos takiego, jak Apteczne Mc Drive. Podjezdzasz, mowisz Poprosze Etopiryne, bo Gozdzikowa mowila, czekasz minute-dwie i juz! Dwudziestypierwszywiek, moi mili.












Dzisiaj lyzwy, jutro wycieczka do Nürnberg, w czwartek wyjazd do Polszy. A potem Swieta, a potem Wesele, a potem Teneryfa. Joder. 

{4}

22 grudnia 2013

Za kazdym razem kiedy pije wódke, oklamuje sie, ze bedzie inaczej. Ze tym razem mi nie zaszkodzi, ze nie narobie glupot, ze bedzie fajnie. A potem budze sie rano, na podlodze kolo lozka znajduje opakowanie po czipsach(!), glowa boli tak, ze nawet ruch galek ocznych wydaje sie nie do wytrzymania, telewizor gral cala noc. I ta kacowa pustka. Kac zawsze zmusza mnie do myslenia, to taki moment upodlenia, kiedy kwestionujesz sens wszystkiego: picia, wychodzenia z domu, oddychania. 
Pamietam, ze kiedy jeszcze bylam solino, mialam miliard czytelnikow. Tylko wtedy. A przeciez pisywalam tylko o depresji, maturach, kochania sie w zonatym Politologu. Tyle sie dzialo. Teraz jest juz prawie 10 lat pozniej (8), ja wciaz mam rude wlosy i totalny rozpierdol w zyciu. Za 18 dni wysiade z samolotu, przetre oczy ze zmeczenia, niedowierzania, strachu, pozniej spojrze na swoj tatuaz (ktory naprawde dodaje mi otuchy i to dosc czesto ostatnio) i pojde w (nie)znane. Tomek pewnie bedzie w pracy, trzeba bedzie przeturlac sie z walizka do jego recepcji, wziac klucz. Pozniej wdrapie sie pod ta wielka gore, wejde do pustego mieszkania, napije wody. Rzuce wszystkie rzeczy na swoje lozko. Bede chciala otworzyc okno, ale wtedy przypomni mi sie, ze przeciez w moim nowym pokoju nie ma okien. Rozpakuje sie, wezme prysznic.. i totalnie nie bede wiedziala CO DALEJ. 
Bede sama. Skazana na wolne dni Peti i Tomka. I zyczliwosc hiszpanow, ktorych bede prosila o prace. Pierwsze kilka dni to beda wycieczki z CV przeplatane z opalaniem sie nad swoim(!) basenem. A pozniej to juz nie mam pojecia. Widze pustke. 

Wiem, ze bedzie zajebicie, ze wreszcie zrobilam to, o czym marzylam od 3 lat ale zawsze brakowalo mi odwagi.. ale nie umiem sie nie bac. Tak juz mam. Martwie sie na zapas.

2013 dobiega konca. Pamietam, jak pod koniec 2012 siedzialam w kuchni u Masazystow (CM byla jeszcze w USA) i rozmawialam z Ircia o Koncu Swiata. Ircia mowila, ze na pewno go nie bedzie, ale 2013 sam w sobie bedzie rokiem zmian. Ze zmieni sie energia, ze bedzie dziwnie, bedzie inaczej. I miala racje. 
Strasznie duzo rzeczy w tym roku bylo innych. 
Nie mam sily robic podsumowania juz teraz, bede miala na to wiecej czasu w styczniu, podczas Teneryfskiego bezrobocia. Poza tym, grudzien jeszcze sie nie skonczyl. Jeszcze wszystko moze sie zdazyc. 






















Na zdrowie! 


{3}


wiecej








Tweets by @kadinaja