01 października 2015

Krótko po północy. Pierwszy października. 

Rodzice Klocka sie rozwodzą.
Świeżo narodzone dziecko N. przeżyło pierwszą (z wielu kolejnych) operację serca. 
O Mamie M. boimy się rozmawiać. 
Pani C. ma raka mózgu. 
Lappi od roku stara się o dziecko i nie może. 

Nie mam na co narzekać. 
Jedyne nad czym sie zastanawiam to DLACZEGO. Na jakiej zasadzie działa to wszystko. Dlaczego ja moge mieć ręce i nogi i żyć - w miarę szcześliwie.. Kiedy innym sypie sie świat. Ja nie mam rodziny i dzieci. Wszystko mi jedno. A innym, którym zależy.. Wszystko w drobny mak. 

I jeszcze ci rodzicie Klocka. Chyba rozwodem moich własnych nie przejmowałam sie tak bardzo jak tym.   Co noc modlę sie tylko o to, zeby mnie juz nigdy nic trafiło, żebym żyła sobie do usranej śmierci tylko z laptopem i koteczkiem.. Żadnych miłości, żadnych złudzeń. Rodzice Klocka byli jak taka para z obrazka. Nie raz walczyłam ze wzruszeniem kiedy patrzyłam sobie na nich z boku. Nie chce mi sie wierzyć, ze to koniec. Ze pan Tata Niedźwiedź znalazł sobie nową Mamę. I rozpierdoli mojemu Klockowi zycie, psychikę, dom. 
Wkurw i zawód. Kolejny. 

Coño zwija się w kulkę przy moich stopach. Skasowałam Twój numer telefonu i juz nigdy do Ciebie nie zadzwonie. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Marzenia się spełniają. 

{0}

10 października 2015

Jeszcze nigdy nie wracałam samotnie, pijacko do(!) domu z Fasanerii. Księżyc swieci i przypomina mi o tych dniach kiedy jeździliśmy rowerami nad Isara, śpiewając świąteczne piosenki i hymny, śmiejąc sie z niczego. 

Messenger nie cichnie, zamykam drzwi za kotem i Agnieszką, udaję ze nic sie nie dzieje. 

Pierwszy Grudnia przyszedl w tym roku znacznie wczesniej, niz powinien. Wyprowadzka na wariackich papierach, w ciagu dwóch dni. Milion rzeczy ktrore musze ogarnąć, papierów ktore musze odwołać. Nic sie nie stało, zycie.  Simon obiecuje ze wszystko bedzie dobrze, a ja wzruszam ramionami i mysle sobie jedynie, always look at the bright sight of life - znowu. Przeciez zle nie bedzie. Nie moze byc. 

Nie wiem tylko, czy prosić o pomoc Ciebie (razem z Twoim groszkowym sercem), czy R., ktory jako pierwszy facet w zyciu daje mi do zrozumienia ze można na nim polegać. Ze przywiezie, odwiezie, pomoże.. I nic nie bedzie chciał w zamian. 
A ja nie lubie prosić o pomoc. Gdybym mogła, zrobiłabym to wszystko sama. 

To pisałam ja.
Kajuwiecznienawalizkach. 

(jakbym miała policzyć wszystkie swoje "domy" to wyszłoby mi spokojnie coś koło piętnastu.)


{0}

13 października 2015

Wygraly Groszki. 

Nie mowcie mojej Mamie, ze sie sprowadzilam. Niech sama zobaczy, jak wroci z Majorki.

*

O dziwo jedyny spokoj, jaki mi sie dostaje to praca. Cos co znam i zaczynam lubic, jakas taka stalosc, linia prosta. Przychodze, mowie Hallo, przebieram sie w mundurek, robie cappuccino z automatu.. i zaczynam usmiechac, rozliczac, papierkowac, abbuchowac.. I nagle mija 8 godzin, i przyjezdza R-R, i zawozi mnie do domu.

R-R. 
Nie ma o czym pisac. Bedzie jesli potrwa to dluzej niz tydzien.
R ma brode i chyba niewiele wiecej lat niz ja, i nie znam go prawie wcale, i nie zamierzalam poznac. Ale on nie uznaje 'nie' jako odpowiedzi i wciaz jest na wyciagniecie reki, i pomaga kiedy wcale tego nie potrzebuje. Otwiera mi drzwi od samochodu i zatrzymuje mnie, kiedy chce przejsc przez ulice na czerwonym swietle. Jest piatká, albo szóstka, tak mowi Agnieszka. Ale szturcha mnie lokciem i nie traktuje jak dziewczyny, nie mowi ze mam fajny tylek albo cycki. Traktuje mnie jak czlowieka. 
Nie umiem powiedziec dokladnie ile sie znamy, bo nie jest to dlugo. I wciaz nic o sobie nie wiemy. Ale mam wrazenie, ze jest tym, czego wlasnie teraz potrzebowalam. Ramieniem. 


{0}

17 października 2015




Ta piosenka po pierwsze przypomina mi o Swietach 2014, moich pierwszych, najsamotniejszych na swiecie. Jeden z grudniowych Days Off, czeko cake + kawa i dom Kalo & Mary-Anne (slub juz za 9dni!). Ale dzis mialam inne olsnienie. To ja i Ty. Teraz, ostatnio. Do you wanna build a snowman? Come on lets go and play. I never see you anymore, come out the door, it's like you've gone away. We used to be best buddies and now we're not. I wish you would tell me why! Do you wanna build a snowman? It doesn't have to be a snowman.

Inna, zlota mysl (ze srody) - Kazdy byly mmz powinien miec szanse pogadania z ewentualnym przyszlym. Siema stary sluchaj, sprawa jest taka; rostalismy sie bo ona jest taka i taka, nie potrafi kochac ani ustapic, ciagle stroi fochy, nigdy nic dobrego z jej strony mi sie nie przytrafilo. Jest zazdrosna, rozwydrzona, a poza tym robi jej sie podwojny podbródek. Uwazaj!
 
Srodowa randka z RR przebiegla tak dobrze (pierwszy plus - NIE ODWOLALAM JEJ, jak to zwyklam robic) ze az nie wiem co myslec. Ktos, kto ma silnieszy charakter ode mnie i umie ustawic mnie do pionu - to (poza Groszkami) cos nowego.

Nie wiem co sie dzieje.

Praca 12h na dobe, nowe-stare mieszkanie u Januscha, jakas taka zagubiona doroslosc. Wiem, ze nie chcesz juz ulepic ze mna balwana. Ja nie chce nikogo innego poza moim kotem. Powiedzcie R-R.



{1}

19 października 2015

Siedze w Sbahnie razem z Ingrid Michaelson. Po sercu hasają mi jakieś robaczki, jestem troche nerwowa, troche pijana, mam wypieki na twarzy. 

R-R pisze do mnie smsy, uśmiecham sie pod nosem i odpisuje ze zwłoką. A Ty stoisz nade mna i nie pozwalasz mi odejść, nie pozwalasz mi byc szczęśliwa. Patrzysz na mnie spod tego szarego kołnierza Twojej zimowej kurtki (troche za dużej w ramionach) i z dezaprobatą kręcisz głowa. Znowu ze złości zaczynasz skubać skorki i masz wielka ranę tuż przy paznokciu palca wzkazujacego lewej ręki. 

R-R (ej, on ma tez imię, you know) jest tak strasznie pomocny i ciepły, i kudłaty, i wcalenieładny, ale zdecydowany, i uparty, i przypomina mi ciebie kiedy całuje mnie w nos a ja sobie mysle ja pierdole co to sie dzieje, kim ty jestes, po co mnie całujesz i dlaczego chcesz byc dla mnie taki dobry? To wszystko jest takie konfundujace; jak to mozna kogos tak strasznie kochac, a potem dostac po twarzy i juz nigdy nie chciec nic wiecej czuc, a potem znowu sie zakochac i snuc plany, i zapraszac kogos do swojego domu i rodziny, i ciagle chciec wiecej i nigdy nie przestawac, a potem poczuc ten scisk zoladka i bol, i smutek, i zamieszanie, i oddalic sie w najczarniejsze zakatki samej siebie i europy i obiecac sobie ze juz dobra, do dwoch razy sztuka i teraz to ja dopiero mam swoj rozum i TERAZ, to juz naprawde nigdy nic. 
A potem za dzien czy dwa, czy rok pozwalac odwozic sie do domu czerwonym samochodem i trzymac za reke. I czuc dwa oddechy na plecach, tego pierwszego i tego drugiego, jak stoja tuz obok i sie z ciebie smieja i mowia, ze przeciez i tak nie wyjdzie. 

Ba! Ty nawet NIE CHCESZ, zeby wyszlo.

Ale jednak nie prostestujesz. 

I cala historia zaczyna sie na nowo.



{0}

24 października 2015

.. jak sliwka w kompot.

Wracam do domu po 5 godzinnej randce z Tata Tomaszem (Ottobrun) i pachne R-R. Odebral mnie czerwonym autem z polowy drogi i przez dwie-i-pol godziny nie moglismy sie od siebie odczepic.

- Was denkst du gerade?

Pachnie jak nikt (kogo znam), patrzy na mnie jak Szwed, ale caluje mnie w nos i czolo jak Ex. A ja wzdycham i nuce sobie pod nosem i sama juz nie wiem, co ze soba zrobic. 

- Ich will ein Kaja-profi werden. Was heißt das wenn mich so anguckst? 

A to wszytko dla mnie nowe, bo takie szybkie i takie inne niz to, co ostatnio. On nie zna imienia mojej prababci, ani nie wie co to znaczy kiedy akurat miedzy jednym pocalunkiem a drugim zaczynam sobie podspiewywac. Pyta mnie o czym mysle i nie wie, ze nie lubie jesli dotyka sie mnie po brzuchu, albo ze pocalunki w szyje zmieniaja obrót wydarzen. Ze jedna piosenka potrafi zdecydowac o wszystkim. Dobrze, ze w samochodzie nie ma radia.

- Hast du Angst? 

On mnie nie zna, nie wie ze placze kiedy tylko za bardzo sie zblizy. Ze kiedy kilka razy pod rzad to ja pocaluje go pierwsza - wymyslam sobie do tego cala ideologie.

- Ja, ja.. ich weiß schon, ich muss für die Fehler von einem anderen (ex) jetzt bezahlen.. 
-  ...
- Hoffentlich wird's nicht zu teuer ;)))

Pierwszy raz od bardzo dawna (Groszków nie licze) spotkalam kogos silniejszego ode mnie, który sprowadza mnie do pionu. A ja? Swiadomie studiuje bledy przeszlosci i z calych sil staram sie ich drugi raz nie popleniac. 
Chce, zeby wyszlo.

Mimo tego, ze jego broda nie jest ruda, a oczy niebieskie.
Chce spiac sie w sobie i znowu zaufac. Czuje, ze to moze byc cos dobrego. A jesli nie cos dobrego, to przynajmniej cos ostatniego. W koncu 26 lat to nie to samo co 16.

*

Zareczyny Bu to najplaczliwszy moment moich ostatnich tygodni. Telefon, chlipanie (moje) i dokladne opowiesci. Nie wierze we wszystko, co sie dzieje.

Jesli Bulka.. to kto bedzie nastepny?

https://www.youtube.com/watch?v=JK3y_lwmcMY


{0}

26 października 2015

To co mnie boli :

- zlamane slowa
- niedotrzymane obietnice
- falszywe zapewnienia
- "miales byc przy niej" monika brodka razy tysiac, 2007 na papierze w kratke i teraz, zaraz, kilka lat temu przeciez, ostatnio.




I'm going out again tonight, the first time in the longest time. He holds the door and holds my hand, but doesn't feel like you. We laugh at all the people in the restaurant across from us.. He talks a lot but not too much, but doesn't sound like you. It's all because of you that I'm through. I know there'll come a time again, when everything will fit right in and I won't have to see your face in strangers on the street. But I would rather feel this thing, than never to have felt a thing. I've always known you were the one to rip me from the ground. It's all because of you that I'm all through.




So. Much. Love.

Ingrid nie ma racji. I would rather never feel again, than feel this thing. Hasztag emo, hasztag szampan, hastzag slub kolejnych najlepszych przyjaciol. hasztag forever alone, hasztag RR, hastzag przeszlosc, hastzag zycie.

[edit]

Snil(es) mi sie. He came and he cried, and he cried and kept asking why can't we just get back together and why did I ever stop trying. Nie moglam spojrzec mu w oczy, wyrywalam ciagle swoja reke, ktora on caly czas probowal znowu zlowic. Tym razem pokazywal mi tylko swoja wersje soft, ktora znam i ktora myslalam ze juz dawno przestala istniec. 
Nagle usiadly kolo mnie Groszki i zlapaly mnie za kolano. Gdzies, daleko za stolami zobaczylam lysa glowe K (oh hey there, long time no see!). On (Ty), wciaz siedzial na przeciwko razem z moja reka.. i plakal. 

RR: Ich habe ein Gefühl.. dass du sehr viel an die Vergangenheit denkst.. oder? 

Jeden nieodebrany telefon i juz mlyn w glowie. Za bardzo sie boje. Musze stac uciec. Najlepiej znowu do jakiegos kraju, gdzie nie znam nikogo. I po problemie. 


{0}

29 października 2015

Typowa kolejnosc zachowan Kai podczas popadania w zwiazki damsko-meskie (pisze badziej dla siebie, zeby wiedziec czego NIE robic): 

1. Poznanie przyszlego niedoszlego.
2. Przyszly niedoszly okazuje zainteresowanie.
3. Ja nie.
4. Przyszly niedoszly wychodzi z inicjatywa.
5. Ja zaczynam okazywac zainteresowanie.
6. Faza zabawy.
7. Faza denial - niby tak, ale jednak nie. (Czyli zbijanie sie z niego przed znajomymi, ze to tylko byle jaki ktos i dobra smiana, w ogole mnie on nie rusza, tylko ze po prostu nikogo innego nie ma w okolicy, to sie troszeczke pobawie.)
8. Pisanie codziennych wiadomosci.
9. Powtarzanie sie w kolo punktów 5. i 7.
10. Kontakt fizyczny - holding hands, ewentualne poalkoholowe pocalunki.
11. Trzezwe rozkminianie poalkoholowych pocalunkow
12. Powtarzanie sie w kolo punktów 5., 7., 8. i 9. do których dochodza tez trzezwe pocalunki w nos.
13. Przyznanie sie samej sobie, ze cos jednak jest na rzeczy. 
14. Wzmocny, kilkudniowy powrót do punktu 7. +chujowe, emo samopoczucie.
15. Okazanie przyszlemu niedoszlemu uczucia i wyjscie z inicjatywa - telefon/SMS/siema tesknie/chcesz sie spotkac?
16. Nadinterpretowanie kazdej sekundy, w której przyszly niedoszly nie odpowiada.
17. Punkt 7. (!!!)
18. Komunikowanie sie za pomoca piosenek, cytatów i postów na facebooku.
      18. a) Wyszukiwanie obrazków i artykulów w internecie, ktore sluza pomoca, dobra rada i nazywaja emo-metlik w glowie.
      18. b) Tworzenie albumów na weheartit (patrz przyklad z 2011)
19. Frustracja, kiedy  przyszly niedoszly nie czai.
20. Przerazenie, kiedy jednak tak.
21. Powtarzanie sie punktów 8. i 10.
22. Nie odpowiadanie na wiadomosci przyszlego niedoszlego.
23. Jeden prawidlowy ruch przyszlego niedoszlego, ktory prowadzi do punktu 10. i 12.
24. Freak out.
25. Zwiazek.

i tu nastepuje faza honeymoon (trwa od kilku tygodni do kilku miesiecy), po czym.

40. Znudzenie.
41. Pisanie z ex'ami / przyszlymi niedoszlymi.
42. Fascynacja ex'ami i przyszlymi niedoszlymi.
43. Odpierdalanie.
44. Klotnie.
45. Faza honeymoon (pominiete punkty 25. - 40.)
46. Powtarzanie sie punktów 43., 44. i 25.-40.)
47. Koniec zwiazku.
48. Odzyskanie skrzydel i wolnosci.
49. Cisza i pustka.
50. Koniec swiata.

51. Powtórzenie punktów 1.-50.

{0}


wiecej








Tweets by @kadinaja